W sobotę, 6 marca, rozegrane zostało spotkanie 22 kolejki Polskiej Ligii Koszykówki. Zawodnicy Stali Stalowa Wola podejmowali na własnym boisku zespół Polonii Azbud Warszawa. Dwa oczka powędrowały do gości, dla których było to drugie zwycięstwo wyjazdowe.
Mecz rozpoczął się minutą ciszy, którą zawodnicy uczcili pamięć zmarłego w ubiegłą sobotę Tadeusza Duszyńskiego, byłego trenera koszykówki, dyrektora MOSiR-u.
W pierwszej odsłonie, mimo iż przegranej przez gospodarzy 13:17, znakomicie zagrał center stalowowolskiego zespołu, Marek Miszczuk. Zdobył aż 9 punktów. W kolejnej kwarcie podopieczni Bogdana Pamuły obudzili się i schodzili z boiska z wynikiem 41:35.
Trzecia część była bardzo wyrównana. Początek należał do warszawiaków, którzy dogonili Stal na 1 punkt. Potem role się odmieniły i to ZKS odskoczył na 6 oczek, tak że trener Polonii, Wojciech Kamiński, były zawodnik "Stalówki", musiał wziąć czas. Po trzeciej kwarcie było 59:54 dla gospodarzy.
Końcówka meczu to gra punkt za punkt. Na 6 sekund przed końcem spotkania goście prowadzili 69:70. Ostatniego rzutu nie wykorzystał niestety stalowowolski skrzydłowy, Tomasz Andrzejewski i Stal musiała tym razem uznać wyższość rywali ze stolicy.
Stal Stalowa Wola - Polonia Azbud Warszawa
69:70
(13:17); (28:18); (18:19); (10:16)